1 września Google zmieniło swoje logo. Odświeżenie wizerunku nastąpiło miesiąc po ogłoszeniu poważnej zmiany w organizacji i powstaniu firmy Alphabet. Nowe logo to w dalszym ciągu logotyp czyli nazwa firmy. Zmianie uległa czcionka i aktualnie jest nią sans-serif. Zmiana ta ma unowocześnić logotyp do obecnie obowiązujących trendów. Zmianie uległa również kolorystyka na bardziej miękką / pastelową. Oprócz modyfikacji głównego logotypu, zmianie uległ też logotyp skrócony z małej litery „g” na dużą „G”. Jako powód zmiany Google podaje, że marka nie jest już tylko nazwą przeglądarki ale też wielu innych usług webowych, aplikacji i produktów. Dlatego nowe logo ma bardziej pasować do szerokiej gamy usług oferowanych pod wspólna nazwą Google. Nowy logotyp ma być też wyraźniejszy i czytelniejszy na małych ekranach. Jego waga została też znacznie ograniczona co ma ułatwić transfer… Choć to może nie jest argument (co do transferu), który mnie osobiście przekonuje. Jednak faktycznie nowy logotyp dzięki czcionce sans-serif jest…
Alphabet zastępuje Google!
G is for Google… 10 sierpnia udziałowcy firmy Google zakomunikowali o powołaniu nowej firmy o genialnej i prostej nazwie Alphabet! Alphabet to nic innego jak spółka matka, do której wejdą wszystkie firmy i projekty dotychczas w mniejszym lub większym stopniu firmowane lub prowadzone przez Google. Oczywiście firma Google pozostaje. Jednak bedzie ona zajmowała sie głównie dotychczasowym core’owym biznesem czyli wyszukiwarką Google, Google Maps, Youtube’em, Androidem i reklamą. Inne projekty i przejęte firmy zostają tym samym wydzielone spod Google i stają się autonomicznymi firmamai w ramach struktury firmy Alphabet. Na czele firmy matki Alphabet staje Larry Page jako CEO a tę funkcję w Google obejmuje Sundar Pichai. Wydaje się, żę te posunięcie jest sensowne. Dotychczas różne, często od siebie odległe projekty były scalane marką Google. Od robotyki, przez urządzenia smart home, projekty związane ze zdrowiem po wyszukiwarkę. Z jednej strony marka Google pomagała nowym biznesom z drugiej wiele z nich praktycznie nie ma nic wspólnego…