Czy ktoś jeszcze nie słyszał czym jest „Ucho Prezesa”? Jedni krytykują serial, inni komentują nawiązując do sytuacji politycznej w kraju, a jeszcze inni czekają na kolejny odcinek zabawnego show. Dla mnie serial Kabaretu Moralnego Niepokoju jest wydarzeniem w świecie polskiego Internetu. Do tej pory występy grup kabaretowych (takich jak Kabaret Moralnego Niepokoju czy Ani Mru Mru) kojarzyły mi się z występami na scenie, festiwalach i jako telewizyjna rozrywka. A w Internecie oglądało się urywki z ich występów, pojedyncze skecze czy fragmenty wybranych programów, festiwali. „Ucho Prezesa” pod tym względem jest wyjątkowym dziełem. To serial, który wpisuje się w ramy sitcomu nagrany tylko i wyłącznie na potrzeby Internetu. Jak przyznają twórcy trochę zmusiła ich do tego sytuacja, ale całą formę dostosowali do widza/odbiorcy internetowego.

Oczywiście, możecie mi teraz zarzucić, że to nie jest pierwszy na świecie i w Polsce tego typu twór. Z tymże w moim odczuciu jest to pierwszy tego rodzaju serial internetowy w Polsce, który gromadzi regularnie i w określonym czasie na swoim kanale internetowym tak dużą grupę odbiorców. Dodatkowo, do tej pory „wytykanie” władzy przywar, naśmiewanie się w Internecie odbywało się głównie przez obrazy w postaci memów, demotów i innych materiałów graficznych o charakterze satyrycznym. Piszę tu oczywiście o masie, dużej liczbie odbiorców.

Serial stworzony z myślą o YouTube

Twórcy serialu „Ucho Prezesa” postawili sobie trudne zadanie. Przygotowanie tego typu produktu na potrzeby Internetu jest wyzwaniem. Tym bardziej dla grupy znanej szerszej publiczności już z telewizji i kojarzonej z pewną jakością. Już na samym początku specjaliści wyrazili swoje opinie, obawy i nadzieje. W przypadku materiałów internetowych nigdy nie mamy 100-procentowej pewności co się „sprzeda”. Albo coś chwyci albo nie. W przypadku serialu na YT, przed emisją trzeba się zaangażować i zainwestować. A zwrot czy osiągnięcie celu wcale nie jest oczywiste. Początkowa promocja pomoże, ale zawsze pozostanie pytanie: co będzie dalej?

„Ucho Prezesa” zostało stworzone z myślą o odbiorcy internetowym. Sitcom dostępny jest bezpłatnie w najpopularniejszym kanale wideo w Polsce. Każdy go może udostępnić i podać dalej. Nagranie jest wysokiej jakości, co świadczy także o szacunku do widza. A każdy odcinek ma ok. 10 minut. Można w tym czasie pokazać sensowną fabułę, nie męcząc przy tym widza. Pozwala to także na obejrzenie serialu na smartfonie, tablecie w pracy, podróży czy w przerwie na lunch. W telewizji podobny serial musiałby mieć min. 20 minut lub byłyby puszczane 2 odcinki pod rząd, aby zaspokoić potrzeby reklamowe tego medium.

„Ucho Prezesa” a inne materiały kabaretowe w sieci

W polskim Internecie jest tak, że krótkie skecze o uniwersalnej treści mają zwykle długie życie (w tym na YouTube). Przyrost oglądalności można podzielić w zależności od rodzaju dystrybucji i aktualności treści (generalizuję). W przypadku skeczy, fr. występów umieszczanych przez indywidualnych użytkowników (niekoniecznie legalnie) przyrost wyświetleń jest stabilny, bez nagłych skoków. W przypadku materiałów świeżych, nawiązujących do aktualnych wydarzeń na początku może wystąpić skok oglądalności. Podobnie się dzieje w przypadku znacznej grupy materiałów zamieszczanych przez agencje, wydawnictwa czy stacje telewizyjne. Największy przyrost wyświetleń mają w dzień emisji (w Internecie) bądź zaraz po premierze (najprawdopodobniej w czasie promocji). Z tymże nie sięga on od razu wyników wyrażonych w milionach. Przynajmniej ja nie znalazłam takiego, który ma ponad 3 miliony wyświetleń i pierwszy milion zdobył już w dzień emisji. Powód jest prosty. Żaden z tych skeczy nie był wcześniej pisany z myślą o odbiorcy internetowym. Większość była opublikowana już po premierze festiwalowej bądź telewizyjnej. W przypadku „Ucha Prezesa” jest inaczej. Od podstaw został przygotowany do odbioru w Internecie. Dodatkowo wcześniej został ustalony harmonogram wydawniczy. Widz wie dokładnie, kiedy spodziewa się premiery kolejnego odcinka i może ją obejrzeć w dowolnym momencie o dowolnej godzinie. Dzięki temu pierwsze dni emisji serialu generują nawet kilka milionów wyświetleń (jak w przypadku 1 odcinka).

Oczywiście, ciężko jest porównywać „Ucho Prezesa” do innych form kabaretowych w sieci, gdyż większość grup kabaretowych (znanych z TV) nie ma osobnego kanału. Wiele skeczy jest powielana przez prywatnych użytkowników, inne udostępniane są na oficjalnych profilach agencji i telewizji. Jednak faktem jest, że wszystkie milionowe (polskie) nagrania są już kilkuletnie i żadne nie może się poszczycić tak dobrym wynikiem w pierwszy dzień emisji, jak wyczekiwany odcinek nr 1 Ucha Prezesa.

Przyrost liczby wyświetleń w pierwsze dni emisji
nieoficjalny profil youtube, stały przyrost oglądalności rozłożony w czasie. 9408949 w ciagu 2,5 roku.

„Ucho Prezesa” w Social Media

Przygotowanie materiału bezpłatnego, wysokiej jakości i z należytą starannością sprawdziło się w przypadku Kabaretu Moralnego Niepokoju. Nie tylko potrafili w ciągu jednego dnia zgromadzić przed ekranami komputerów czy smartfonów ponad milion odbiorców, ale także zebrali pokaźną liczbą fanów na Facebooku oraz subskrybentów na YT. Niektórzy mogą powiedzieć, czym jest 145 tys. fanów na Facebooku czy 206 tysięcy subskrypcji. Z tymże warto wiedzieć, że sam Kabaret Moralnego Niepokoju na swoim oficjalnym profilu ma ponad 80 tysięcy fanów. A np. wydawca New Abra, który udostępnia oficjalne nagrania skeczy ma na YouTube 169 tys. subskrypcji, których nie zdobył w ciągu miesiąca, a pracował na tę liczbę kilka lat. Oczywiście, profile FB innych grup kabaretowych mają większą liczbę fanów, ale pamiętajmy, że ich strony nie powstały w tym miesiącu.

„Ucho Prezesa” w Internecie i co dalej?

W tej chwili są już spekulacje, gdzie trafi „Ucho Prezesa”? Czy to będzie telewizja czy raczej portal internetowy? Ciężko jest tu spekulować, ponieważ nie wiem jaki cel postawili sobie twórcy serialu. Współpraca z telewizją może zabrać im dotychczasową lekkość i swobodę publikacji, która zostanie ograniczona np. umową na określoną liczbę odcinków, a każdy będzie musiał mieć ściśle określoną długość. Oryginalność temu utworowi nadaje medium, w którym jest pokazywane światu. Z tymże wśród wydawców internetowych też nie jest łatwo wskazać potencjalnego partnera (przynajmniej już na tym etapie, po premierze pierwszych 4 odcinków). Część wydawców internetowych nie kryje swoich sympatii z określonymi opcjami politycznymi.

Choć myślę, że kwestia ewentualnego partnera ma w tej chwili drugorzędne znaczenie. Z mojego punktu widzenia ważniejsze jest to, czy serial nadal będzie dostępny na YouTube i czy to będzie główny kanał emisji. Wcześniejsza produkcja „Spadkobiercy” była oficjalnie dostępna w TV, iplaTV oraz VOD. Moim zdaniem dywersyfikacja kanałów emisji „Ucha Prezesa” może rozmyć ten efekt WOW.

W każdym razie niedługo się pewnie dowiemy jakie będą dalsze losy „Ucha Prezesa”.

Na razie czekamy na kolejny odcinek 15 lutego 🙂

kilka faktów

Facebook – https://www.facebook.com/pg/UchoPrezesa/likes/ – 145 578 fanów (23.01.2017)
Twitter – https://twitter.com/UchoPrezesa?lang=pl – 6067 obserwujących (23.01.2017)
YouTube – https://www.youtube.com/UchoPrezesa – 206 479 subskrypcji (23.01.2017)

  • 7 filmów (liczba wyświetleń):
    • 4 odcinki (dane 24 stycznia 2017)
      • 1. – 5 851 377
      • 2. – 4 980 229
      • 3. – 5 156 147- rośnie
      • 4. – 2 034 132- rośnie
    • 3 zwiastuny (dane 23 stycznia 2017)
      • Nr 1 – 3 046 068
      • Nr 2 – 1 595 990
      • Nr 3 – 904 856
Autor

Pasjonatka Internetu. Absolwentka Marketingu oraz Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej.

Skomentuj

one × three =